Skoda Octavia RS

Story #33 – Inspiracja | Octavia RS

Wraz z początkiem nowego tysiąclecia Skoda zreanimowała swoją sportową markę RS. I to na dwóch płaszczyznach. Zarówno na tej oryginalnej, motosportowej, jak i cywilnej. Nie możemy zignorować faktu, że z pewnością na to historyczne zdarzenie miało wpływ wchłonięcie czeskiej marki przez koncern VAG, który w 2000 roku stał jej jedynym akcjonariuszem. I podczas gdy Octavia WRC bazująca na pierwszej generacji tego modelu nie osiągnęła szczególnych sukcesów w swojej kategorii, tak usportowiony cywil, Octavia RS, z roku na rok zyskuje na popularności, zachęcając klientów coraz to lepszymi osiągami i wyróżniającą się stylistyką. Ale jest jeszcze coś czego obecni klienci mogą nie być do końca świadomi. Bo oprócz zdroworozsądkowego samochodu ze szczyptą ostrości, zakupują kawałek historii i kontynuację pewnej tradycji.

Korzenie

A więc zacznijmy od początku. Monte Carlo ma dla czeskiej marki szczególne znaczenie, bo ponad 100 lat temu zaczynała pisać tam swoją motosportową historię. Ale prawdziwy przełom i szczyt formy osiągnięto w latach 60 i 70. Szczególnie rok 1961 to magiczne, wspominane do dziś podwójne zwycięstwo Skody 130RS w rajdzie Monte Carlo. To wydarzenie rzutuje bezpośrednio na dziedzictwo marki RS, kamuflowane pod cywilnym nadwoziem. A testowana Skoda Octavia RS w wyróżniającej się wersji Challange jest tego potwierdzeniem.

Ta sama Skoda

Żebyśmy się zrozumieli: Octavia RS to nadal ta sama bestsellerowa Skoda, która zachwyca klientów na całym świecie. O samej Octavii pisałem nie tak dawno temu (Story #29 – Bestseller), więc nie będę dublować informacji, a skupię się na tym co otrzymujemy w samochodzie o tytule „najmocniejszej w historii drogowej Skodzie”. Przede wszystkim sercem tego wariantu jest znana w koncernie VAG dwulitrowa jednostka R4 TSI, generująca 245 koni, które w całości przekazywane są na przednią oś, wyposażoną w mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Kolejne wyróżniki to delikatnie obniżone zawieszenie względem cywilnej wersji, spojler na klapie bagażnika, fantastyczny wzór 19″ felg, pakiet czarnych wykończeń nadwozia i końcówek układu wydechowego (standardowo w wersji Challange), sportowe fotele i oczywiście wszechobecne emblematy RS. Całość bardzo pozytywnie nastraja do wypróbowania jej zdolności na drodze i przed obiektywem.

Technika

Jednym z zaskoczeń podczas sportowej jazdy było działanie dwusprzęgłowego DSG. Czas zmiany biegów jest do pozazdroszczenia przez dużą część konkurencji. Szczególnie to czuć przy szybkiej i agresywniejszej redukcji podczas mocnych dochamowywań. Jakiś minus? Mogą pojawić się pewne zarzuty, że czasem zbyt długo przeciąga biegi w sportowej nastawie i trzeba pomóc sobie manetkami. Obawy o podsterowność? Nieuzasadnione, bo fenomenalnie działająca szpera, powoduje, że każde wciśnięcie gazu na skręconych kołach będzie wykorzystane do wkręcenia Was w zakręt, zamiast z niego wypchnięcia. Duży plus za zachowanie tej opcji, bo w niedostępnej już wersji RS230, elektroniczna szpera ponoć nie była już tak precyzyjna i przewidywalna.

Nisza

Octavia RS jeździ na prawdę super przyjemnie. Specjalnie nie użyłem tu zwrotu „super sportowo”. Pod względem pewności trakcji, czy ogólnego feelingu odstaje chociażby od wspaniałego Megane RS. Owszem, po przełączeniu się z trybu Comfort czy Normal na Sport, zawieszenie się utwardza, opór na kierownicy zwiększa, reakcja na gaz jest żywsza, a skrzynia przełącza się na tryb Sport. Ale żadne z tych nie osiąga takich wartości jak wspomniany wcześniej hot hatch, powodując, że Octavia RS jest co najwyżej usportowionym cywilem niż sportowym kompaktem. Ale. Czeski producent znalazła dla siebie piękną niszę. Bo Octavia jest bez wątpienia hitem sprzedażowym, a wersja RS nie ujmuje jej żadnej z zalet, które spowodowały tą popularność. Wręcz dodaje tylko więcej mocy i kilka rozwiązań technologicznych, które w sposób naturalny za nią idą, by ją okiełznać. W efekcie Skoda pozostanie wygodnym i praktycznym kompaktem na codzień, i pozwoli Ci być bez kompleksów najszybszą Skodą w mieście i na autostradzie.

Inspiracja

Od ponad 40 lat, Skodę inspiruje pamiętne wydarzenia na Monte Carlo i ku ich pamięci z generacji na generację, przekraczają ustaloną granicę, prezentując co raz mocniejsze warianty swoje bestsellera. Poza tym marketingowym tłumaczeniem, które na pewno przemawia do pewnych klientów, Octavia RS jest samochodem, który prezentuję sobą idealny przykład złotego środka wśród sportowych kompaktów. Jednocześnie czeska marka pokazuje, że potrafi zaadaptować swoje doświadczenie w motosporcie do cywilnych samochodów. Co daje nam świetne perspektywy na przyszłość, biorąc pod uwagę niedawno powtórzony, podobny sukces rajdowej Fabii R5. Czy zainspirowana Skoda przyszykuje nam kolejny model z gamy RS by to uczcić?

kz


We współpracy z ŠKODA Polska

facebook.com/KacperZiolkowskiAutomotiveStories
instagram.com/kacperziolkowski.stories